_Strona główna > Austria > Archiwum: całkowite zaćmienie Słońca
 

AUSTRIA
 
11 sierpnia 1999 klienci naszego biura oglądali
całkowite zaćmienie Słońca
w miejscowości Weppersdorf (Burgenland) na południe od Wiednia


Wycieczka została zorganizowana specjalnie w celu obserwacji tego fascynującego i wspaniałego zjawiska jakim jest całkowite zaćmienie Słońca. Niemniej jednak dzień wcześniej, tj. 10.08.99 cała grupa zwiedziła Bratysławę, zaś już po samym zaćmieniu - również Wiedeń.


RELACJA

Przejazd przez "deszczowe" Czechy i Słowację w dniu 10.08.99 nie dawał nam dużych nadziei na "bezchmurną" obserwację zaćmienia Słońca. Oberwanie chmury przed spacerem po Bratysławie było bardzo przygnębiające. Jednak po kilkunastu minutach uspokoiło się i naszemu wędrowaniu po mieście od pewnego momentu towarzyszyło zachodzące Słońce. Podniosło to "poziom optymizmu" w grupie, bo przecież właśnie ta impreza z definicji była bardzo uzależniona od dobrej pogody.

Następny dzień nie wykazywał cech dnia typowo słonecznego lub typowo deszczowego, co w naszym przypadku dawało jednak szanse na bezchmurny "kawałek nieba" ze Słońcem i Księżycem w rolach głównych. Uzyskane informacje dotyczące pogody potwierdziły kierunek naszej jazdy w pas całkowitego zaćmienia Słońca: Burgenland na południe od Wiednia! Na niebie w tym czasie dominowały "lżejsze" chmury z jaśniejszymi pasami. Podczas naszej jazdy zaczęły się pojawiać bezchmurne partie nieba. Baczna obserwacja nieba (zachmurzenia) i ukształtowania powierzchni (pagórki zatrzymujące na pewien czas chmury, lasy tworzące chmurki, etc.) pozwoliły na spontaniczny wybór najlepszego (w naszym mniemaniu) miejsca: miejscowość Weppersdorf. Nie był to wprawdzie sam środek pasa całkowitego zaćmienia, ale lepiej przecież mieć większą szansę na bezchmurną obserwację zaćmienia Słońca przez około 1 minutę 40 sekund, aniżeli mieć mieć zaćmienie ponad 2 minutowe, ale typu "chmurnego" ;)

Zatrzymaliśmy się na parkingu i rozpoczęliśmy "penetrację" najbliższej okolicy w celu wyboru najlepszego miejsca do obserwacji. Weppersdorf to miejscowość malowniczo położona na lekko pagórkowatym terenie. My zaś znajdowaliśmy się kilkadziesiąt metrów poza Weppersdorfem na małym wzgórku skąd podziwiać można było rozległą panoramę sielskiej austriackiej prowincji. Wszystkich nas jednak najbardziej interesowało to, co działo się na niebie. Wcześniej wszyscy uczestnicy otrzymali od biura materiały dotyczące zaćmienia jak również okulary do bezpiecznej obserwacji częściowego zaćmienia Słońca (z podwójną warstwą naświetlonej i wywołanej czarno-białej kliszy fotograficznej). Ponieważ przybyliśmy na miejsce przed tzw. pierwszym kontaktem to w spokoju można było przygotować sobie aparaty fotograficzne, kamery lub po prostu posiedzieć np. na trawie i poopalać się.

"Pierwszy kontakt" nie wszyscy z obecnych w najbliższej okolicy (Austriaków, Czechów, Niemców i in.) zauważyli. Po chwili część naszej grupy, za słuszną namową pana Kasperczyka z Elbląga, przeniosła się dalej od stojących nieopodal latarni, które się oczywiście włączyły podczas całkowitego zaćmienia. Była godzina 12:30. Stawało się wyraźnie coraz ciemniej aczkolwiek chmury nie przesłaniały Słońca. Z niepokojem obserwowaliśmy dużą burzową chmurę, która była na południu jak również inne pomniejsze zbliżające się z północnego zachodu. Pomiędzy tymi chmurami znajdował się bezchmurny "korytarz", w środku którego trwał spektakl Słońca z Księżycem. Na kilka minut przed całkowitym zaćmieniem Słońca chmury przykryły "gasnące Słońce", ale zbiorowe dmuchanie pomogło ;)

Po chwili widać było już malutki sierp Słońca, po czym tzw. "pierścień z diamentem" i stało się: Słońce zniknęło objawiając swoją koronę! Było to około 12:46. Pojawiły się gwiazdy, ale najwyraźniej było widać piękną Wenus "poniżej na lewo" od korony słonecznej. Wokół horyzontu jaśniał brzask jak przy wschodzie lub zachodzie Słońca, zaś samo niebo było ciemnogranatowe (ale nie czarne) o coraz słabszym odcieniu im bliżej było do linii widnokręgu. Było nieco chłodniej. Aparaty "strzelały", kamery "szumiały" i słychać było podekscytowanych obserwatorów zaćmienia. Wszystkim nam na pewno te niespełna dwie minuty na zawsze pozostaną w pamięci!!

Po chwili znowu pojawił się "pierścień z diamentem", a potem coraz większy sierp Słońca. Huknął szampan. To jeden z naszych uczestników uczcił powrót Słońca, a nasza najbliższa grupka załapała się na "degustację"! Jakieś dwa duże psy zaczęły szczekać, pewnie również z radości, że wszystko wraca do normy.

Po kilkunastu minutach jechaliśmy już w kierunku Wiednia, zaś po następnych kilkunastu minutach na następnym parkingu poprzez okulary widzieliśmy, że niebawem będzie tzw. czwarty kontakt czyli koniec zaćmienia. W Wiedniu byliśmy około 0,5 godziny później niż planowaliśmy ze względu na korki utworzone przez powracających amatorów zaćmienia Słońca. Już do końca dnia słoneczna pogoda towarzyszyła nam podczas zwiedzania Wiednia.

Zdjęcia z całkowitego zaćmienia Słońca w Austrii (11.08.1999) - część I
Zdjęcia z całkowitego zaćmienia Słońca w Austrii (11.08.1999) - część II

Zaprzyjaźnieni z nami astromomowie mają dużo interesujących materiałów. Zaglądnijcie na ich stronę!

_Strona główna > Austria > Archiwum: całkowite zaćmienie Słońca
AMIGO - Biuro Usług Turystycznych, ul. Nyska 68 lok.56, 50-505 Wrocław,
tel. (0-71) 72-555-76, tel. 0 606 99-80-60, fax: (0-71) 78-73-400, e-mail: amigo (at) amigo.wroc.pl lub amigo (at) polnet.cc
Strona AMIGO istnieje od kwietnia 1999 roku. Data ostatniej aktualizacji podstrony: 29.02.2004 - Maciej Oziembłowski (c)